
„Trzeba ją było uciszyć” – powiedziała Tiina chłodno. Kilka godzin później osiemnastoletniej Adeliny już nie było.
Matka była przekonana, że jej osiemnastoletnia córka Adeliina znajduje się w bezpiecznym miejscu. W dniu przyjęcia do placówki przyniosła jej ciepłe skarpety, bluzę z kapturem i kilka komiksów, chcąc choć odrobinę poprawić jej nastrój. Mimo obowiązujących zasad zakazujących okazywania czułości, obie zdążyły powiedzieć sobie, jak bardzo się kochają. Nie wiedziały, że będzie to ich ostatnie spotkanie.
W tym samym czasie za zamkniętymi drzwiami rozgrywał się dramat. Według ustaleń śledczych młoda kobieta była przez wiele godzin poniżana i torturowana przez starszą kobietę oraz jej partnera. Sprawcy zostali później skazani na dożywotnie pozbawienie wolności. Słowa „Trzeba ją było uciszyć”, wypowiedziane przez Tiinę z całkowitym spokojem, stały się symbolem bezwzględności tej zbrodni. Historia Adeliny wstrząsnęła opinią publiczną i przypomniała, jak ważna jest ochrona osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji.